Gdzie jestem w tej chwili? Na tym etapie życia? Gdzie jesteśmy razem?
Życie w Polsce dla młodych ludzi jest ciężkie. Trudno dojrzeć lepszą przyszłość.
Mieszkamy we Wrocławiu. Ja jeszcze w domu rodzinnym, narzeczony wynajmuje pokój. Ja pracuję na umowie śmieciowej w banku, on na umowę o pracę tymczasową w magazynie.
Chcemy już razem mieszkać. Przekalkulowaliśmy sobie koszty. Nie opłaca nam się wynajmować kawalerki. Koszta? 1500zł + wyżywienie. Moja wypłata poszłaby w całości na wynajem, więc niewiele byśmy oszczędzili.
Zdecydowaliśmy się na pożyczkę na 7 lat. Chcemy kupić dom pod Wrocławiem z dużą działką (do 45km od centrum Wrocławia, działka 16 arów co najmniej). Ze strony moich rodziców nie ma co liczyć na wsparcie w tej materii.
Będę pisać o tym, jak dwoje młodych ludzi chce żyć razem i dąży do spełnienia marzeń mimo przeciwności losu i ciężkich czasów.
Szukam inspiracji, motywacji.
Przede wszystkim - nie wolno się cofać i stać w miejscu.
Hej, jakiś mały problem masz ze zdjęciami? nie wyświetlają się na blogu i w tle. Co do mieszkania razem, poczekajcie. Mieszkanie z rodzicami i z mężem pod jednym dachem nie polecam, chyba że są super (ale swoje grosze wtrącą i są tuż za ścianą...) Mieszkanie w wynajętym mieszkaniu - tak jeśli macie min. 4000zł na miesiąc. Inaczej jedziecie na kredytach i kłócicie się o każdy grosz. Dorosłe życie to w większości zarabianie na rachunki. Nie wspomnę już o dzieciach, jeśli się pojawią. Zarabiajcie, odkładajcie, może starajcie się o mieszkanie komunalne w urzędzie, dzięki temu będziecie tylko za czynsz płacić. Warto napisać ogłoszenie, że szukacie mieszkania do opieki, płacicie czynsz i opłaty, dbacie o niego w tym remontujecie - choć we Wrocławiu to faktycznie może z tym być ciężko. W takiej samej sytuacji są miliony młodych. My mieliśmy 3000zł/mc i daliśmy radę z wynajęciem mieszkania i z utrzymaniem dzieci (choć bez debetu było by ciężko). Dacie radę :)
OdpowiedzUsuń